Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łysica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łysica. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2013

Hillary na Łysicy, czyli... każdy ma swój Everest

Na tym fotomontażu sir Edmund Hillary jest na Łysicy wraz z grupą 134 osób, które zdobyły szczyt 10 lat temu
    Równo 10 lat temu zaprosiłem pierwszego zdobywcę Everestu, nowozelandczyka sir Edmunda Hillarego do wejścia na... Łysicę. Ten szalony pomysł miał fantastyczne konsekwencje. Miesiąc później legendarny himalaista udzielił wywiadu kieleckiej gazecie Słowo Ludu, w której pracowałem. A rok później odwiedził Polskę, po ćwierć wieku starań... Ten wpis będzie długi, pełen niepublikowanych dotychczas wspomnień i zdjęć. Ale warto tu zajrzeć- każdy ma bowiem swój Everest, jako symbol mobilizacji, dążenia do celu. Nawet gdy wydaje się niemożliwy do osiągnięcia. Polacy znów robią coś trudniejszego od lądowania na Księżycu...

niedziela, 5 lutego 2012

Szaleni na zmrożonej Łysicy- szczyt zdobyty, ja przybity ! :-)

Czy pokazywać twarze szaleńców na Łysicy ? Może tylko w ujęciach grupowych, bez zbliżeń...
     Po wczorajszym, trójkolorowym wejściu na najwyższy szczyt najstarszych gór Europy jestem niemalże... zdołowany. Entuzjastyczne relacje mediów, gratulacje...:-) Za co ? Pamiętam, że gdy zepsuła się winda do redakcji, gdzie pracowałem, to wspinaczka na IX piętro była bardziej mecząca niż ta wczorajsza na Łysicę. Tak ! Podziwiam Kielczan, którzy wczoraj nie dali się skusić na Łysicę, bo w słoneczną niedzielę mieli ciekawsze zajęcia, bo potrafią lepiej dbać o swoją kondycję, o swoje zdrowie. Zazdroszczę, bo ja muszę się wysilać. Wchodzić, zamiast wznosić toasty: na zdrowie !  Wśród ok. 50 szaleńców w mroźnej scenerii Łysicy było wiele starszych osób (ja mam 54 zim), trochę młodzieży oraz ekipa TVP Kielce (tu relacja od 12 minuty) i dziennikarka Echa Dnia. Więcej i tak by się nie zmieściło w bajecznej scenerii Łysicy. Było super, ja ozdrowiałem i od razu z Łysicy pojechałem rowerem ku niezwykłym lodowym skałom w... centrum Kielc !

piątek, 3 lutego 2012

Biało- czerwono-żółte wejście na Łysicę - zapraszamy :-)

Biało-czerwone wejście na Łysicą dwa lata tamu, w XXX rocznicę zimowego zdobycia Everestu przez Polaków
    Człowiekowi łatwiej stanąć na Księżycu, niż zimą na najwyższych szczytach Ziemi. Kosmonauci z Apollo11 zeszli na Srebrny Glob w 1969 roku. Dopiero 17 lutego 1980 roku pierwsi ludzie weszli zimą na szczyt  Mount Everestu. I byli to Polacy. Od tej pory himalaizm zimowy jest naszą domeną. Polską flagę jako pierwszą zatknięto na ośmiu- spośród dziesięciu- wierzchołków Ziemi zdobytych w najtrudniejszych warunkach. Tradycją Klubu Górskiego PTTK Kielce są wejścia na  Łysicę w kolejne rocznice biało-czerwonego triumfu na Evereście. Ale tym razem okazja jest potrójna ! 3 lutego mija też XXV lat od pierwszego wejścia zimą na Annapurnę, a jej pogromca Artur Hajzer właśnie teraz atakuje wciąż niepokonany o tej porze roku -obok K2, Nanga Parbat i Broad Peak-  szczyt Gaszerbrum. Dlatego w niedzielę, 5 lutego wejdziemy na Łysicę trójkolorowo, w barwach Polski i Kielc: biało-czerwono-żółtych. Aby wesprzeć duchowo polską akcję (Gaszerbrum w języku balti to Piękna Góra) i podziękować naszym himalaistom za wyczyny na Annapurnie (co znaczy Wypełniona Pożywieniem) oraz Evereście (po tybetańsku- Czomolungma, czyli Bogini Matka Śniegu)... *** > wideo relacja z czarownicą latającą nad Łysicą z okazji 35-lecie zdobycia Everestu